Opublikowano

Druk 3D, podsumowanie roku 2012 i prognoza na 2013.

 

Zbliża się koniec roku 2012. Czas na małe podsumowanie wydarzeń ze świata druku 3D!

Drukowanie 3D jest wykorzystywane w wielu gałęziach przemysłu:  przemysłu lotniczego, motoryzacyjnego, biomedycznego (stomatologia, protetyka, tkanki, itp.), chemicznego, w budownictwie, przy produkcji dóbr konsumpcyjnych, biżuterii, przemyśle maszynowym, w wojsku i wielu innych. Producenci często przywołują zalety i korzyści druku 3D:

  • Precyzyjne, zindywidualizowane produkty.
  • Minimalne koszty zapasów i produkcji.
  • Niskie zużycie materiałów (brak lub minimalna obróbka/prawie brak odpadów).
  • Zwiększona elastyczność projektowania.
  • Produkcja stricte na zamówienie.
  • Oszczędność czasu (projektowanie, prototypowanie oraz produkcja).
  • Możliwość produkcji przedmiotów niemożliwych do wyprodukowania metodami konwencjonalnymi (skomplikowane kształty, wewnętrzne szczeliny, kanały, itp.).
  • Centralizacja projektowania i zdalna lub powierzana produkcja.
  • ITP ! 🙂

W mijającym roku, druk 3D, stał się bardzo częstym i jakże wdzięcznym tematem dla mass mediów. Prawie codziennie można było przeczytać/usłyszeć/zobaczyć, coraz to nowe zastosowania druku 3D. Wraz ze wzrastającym zainteresowaniem drukiem 3D, coraz więcej pisano, o kolejnych możliwościach wykorzystania druku przestrzennego.

Produkcja na zamówienie jest już chlebem powszednim i takie firmy jak Ponoko czy Shapeways oferują na szeroką skalę tzw. „cloud printing”. Druk 3D dla potrzeb filmów  „ParaNorman”, czy „Skyfall”. Protetyka dzioba orła czy protezy nóg, a także egzoszkielet dla dziewczynki Emmy.  Wojskowe drukarki 3D, o czym pisaliśmy trochę tutaj, ochrona środowiska i drukowana rafa koralowa, to tylko kilka przykładów zastosowań druku 3D, w wielu różnych dziedzinach.

Także domowe drukarki 3D mogą mieć wiele zastosowań. Np. naukowcy z Uniwersytetu w Warwick opracowali sposób wydruku działających urządzeń elektronicznych. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu specjalnego kompozytu plastiku (’carbomorph’), który potrafi przewodzić prąd. Materiał jest łatwo dostępny i może być wykorzystany przez tanie drukarki 3D. Docelowo urządzenia elektroniczne wykonane przy użyciu tej technologii mogą praktycznie od razu działać i nie muszą być składane z osobnych komponentów. Z kolei profesor Leroy Cronin, chemik z Uniwersytetu w Glasgow, wykorzystując drukarkę Fab@home zbudował urządzenie, które potrafi przeprowadzać reakcje chemiczne.

W zasadzie nie sposób zliczyć przykładów zastosowań technologii druku przestrzennego i z pewnością w przyszłym roku, będziemy jeszcze nie raz zaskakiwani możliwościami drukarek 3D. W naszej opinii rok 2013 oraz kolejne będą czasem dalszego dynamicznego rozwoju i dojrzewania trzech modelów, do wyboru przez konsumentów:

  • Jednym z nich jest tak zwane „cloud printing” czyli drukowanie w chmurze.  Model, w którym ludzie przesyłają swoje projekty 3D do firm, które drukują je i przesyłają je z powrotem (np. Shapeways lub Ponoko).
  • Drugim jest powstawanie wyspecjalizowanych centrów druku 3D, posiadających bazy cyfrowych modeli drukowanych „na żądanie”.
  • Trzecim, oczywiście, jest sprzedaż domowych drukarek 3D. Aby jednak drukarki takie były przysłowiowo „w każdym domu”, ich obsługa powinna zostać znacznie uproszczona.

Patrząc z naszej perspektywy, na nasze rodzime podwórko, rok 2012 był rokiem dynamicznego rozwoju rynku drukarek 3D DIY, których budowa oparta jest o ideę open source. Duża ilość polskich materiałów w sieci, jak też łatwy dostęp do krajowych komponentów, pozwala na szybkie zbudowanie własnej, niedrogiej domowej drukarki 3D. Można też pominąć proces budowania i kupić gotowe, skalibrowane drukarki 3D. Naszym zdaniem rok 2013, będzie rokiem, w którym jeszcze bardziej ułatwiony będzie dostęp do domowych drukarek 3D.  Rok ten przyniesie też z pewnością kilka nowych, rodzimych konstrukcji, złożonych drukarek 3D – gotowych do pracy. Jaka będzie ich cena ? Ano zobaczymy 😉

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!