Opublikowano

Drukowanie żywności, czyli przepis na smażone krewetki z drukarki 3D.

 

Czy niebawem czeka nas kolejna rewolucja związana z przygotowywaniem żywności ? Czy nadchodzi zmierzch popularnych programów kulinarnych ? Czy można wydrukować jedzenie ?

Wielu ekonomistów uważa, że obecne systemy produkcji żywności nie będą w stanie dostarczyć odpowiedniej ilości pożywienia dla 12 mld ludzi. Już teraz często mówi się o tym, że w krajach wysoko uprzemysłowionych marnuje się ok 30% wyprodukowanej żywności, podczas gdy kraje biedne i rozwijające się cierpią na jej niedobór.

Pomysłem na drukowaną żywność zainteresowała się NASA, która ufundowała nagrodę dla twórcy maszyny, która będzie drukować żywność dla astronautów.

Firma, Systems & Materials Research Corporation (SMRC), właśnie otrzymała grant w wysokości, 125.000 dolarów od NASA, dla dalszego rozwoju projektu, w pełni funkcjonalnej drukarki 3D, przeznaczonej do drukowania żywności dla astronautów, podczas ich długich podróży kosmicznych.

Inżynier z SMRC widzi przyszłość domowych kulinariów w ten sposób, że dzisiaj w prawie każdej kuchni jest robot kuchenny, a w przyszłości będzie to drukarka 3D – produkująca potrawy. Dzięki takiej drukarce ludzie będą mogli w łatwy sposób stworzyć (bo słowo „ugotować” chyba już tu nie pasuje) sobie posiłek z podstawowych sproszkowanych składników, olei i dodatków smakowych, które kupią w sklepie spożywczym za rogiem.

Żywność do drukarek 3D będzie sprzedawana w specjalnych pojemnikach. Tak jak teraz można kupić przeróżnego rodzaju fixy w proszku, tak w przyszłości być może kupimy sproszkowane krewetki w pojemniku 😉

Gdy taki pojemnik będzie już pusty, będzie on mógł być zwrócony do sklepu. Ponieważ w pojemnikach tych będą różne rodzaje żywności w proszku, komponowanie przeróżnych potraw i smaków będzie prawie nieograniczone. Byłby to też koniec marnotrawienia żywności na obecną skalę, ponieważ proszek będzie mieć długi okres przydatności do spożycia.

Same drukarki z pewnością będą miały wbudowane wzorce dietetyczne dla określonych grup osób, tzn. inny dla sportowców, inny dla kobiet w ciąży, jeszcze inny dla diabetyków, itp. Oczywiście będzie też możliwe indywidualne dostosowywanie zawartości węglowodanów czy białka w danej potrawie.

Na koniec pozostaje jeszcze forma podania naszych krewetek. 🙂 No, tu już chyba sprawa prosta. Z internetu będzie można ściągnąć plik z modelem naszej krewetki, zawierający dane dla drukarki, o proporcjach składników. Pozostanie jeszcze wybór ilości krewetek ich rozmiaru, czasu wysmażenia… 🙂

Czy ten kierunek jest słuszny i ze stołów znikną tak wyśmienite dzisiejsze potrawy ? Czy Master Chef przyszłości, będzie po prostu mistrzem umiejętnego doboru pojemników ze sproszkowaną żywnością i projektowania przestrzennych modeli potraw ? Czas pokaże…